W świecie nierzeczywistym, w którym wszystko jest rzeczywiste...
środa, 24 listopada 2010
Muzycznie, tur 3.
  Dawno nie było niczego muzycznego, a szkoda, bo "odkryłam" kilka naprawdę godnych polecenia piosenek. Dzisiaj podzielę się tylko jedną, reszta - mam nadzieję - już wkrótce. Ale do rzeczy. 
  Znacie Paramore? Pewnie tak. Skrobnę jednak kilka słów na temat zespołu. 
   Paramore to amerykański zespół rockowy pochodzący z Franklin (Tennessee). Grają w nim Jeremy Davis, Zac Farro, Josh Farro i Taylor York, natomiast wokalistką jest Hayley Williams (uwielbiam jej włosy). Ich pierwsza płyta, All We Know Is Falling, została wydana w 2005 roku. Teksty piosenek są pisane przez Hayley, Josha i Taylora. W roku 2008 dwie piosenki zespołu znalazły się na soundrack'u do "Zmierzchu" (m.in. "Decode"). Trzeci album Paramore został nazwany "Brand New Eyes", a pierwszym singlem piosenka "Ignorance" (to lubię). 

                       

    Piosenką, którą chcę tu i teraz zaprezentować to Brick By Boring Brick, aczkolwiek jest wiele innych równie świetnych wykonanych przez ten zespół. "Brick By ..." mówi o małej dziewczynce żyjącej we własnym świecie i czekającej na swojego wymarzonego księcia - być może o dzieciństwie samej Hayley? 
Link do piosenki na YouTubie, link do tekstu oryginalnego i tłumaczenia, link do oficjalnej strony zespołu. 
   Poznawajcie i słuchajcie, ja tymczasem wrócę po cichu do "Grajka"(chociaż planuję napisać dzisiaj kilka słów o "Taksiarskiej Balladzie"), którego dziś zaczęłam. Jestem dopiero na ok. 40 stronie, ale już mi się podoba. To lubię! :)

poniedziałek, 08 listopada 2010
Street Dance 3D, czyli środa w kinie

    Ostatnimi czasy miałam okazję obejrzeć w kinie film pt. "Street Dance 3D". Max Giva i Dania Pasquini stworzyli reżyserski duet i muszę przyznać, że spisali się bardzo dobrze. 
      Zawsze lubiłam filmy taneczne - "Step up", "Honey" i podobne sprawiły, że podniosły się moje wymagania od kolejnych w tym gatunku. "Street Dance" podołało - film był znakomity! 
        Curly (Nicola Burley) i Jay (Ukweli Roach) byli parą - nie tylko zakochanych, ale i tancerzy. No właśnie, byli... byli, dopóki chłopak nie zostawił zespołu pod pretekstem słabości drużyny ("Nie wygramy zawodów" - mówił). Od tej chwili Curly musi radzić sobie sama - wspierają ją jedynie przyjaciele tancerze. Jak mają się przygotować do zbliżających zawodów, nie mając ani sali do ćwiczeń, ani nadziei? 
         "Street Dance", mimo schematyczności fabuły i przewidywalności, która jest typowa dla takich filmów, bardzo mi się podobał. Szczególnie zachwycili mnie aktorzy grający tancerzy z niejakimi umiejętnościami. W utworze występuje zderzenie dwóch zupełnie skrajnych światów - baletu, tańca emanującego gracją i klasą, oraz street dance'a, stanowiącego duże przeciwieństwo poprzedniego (ale jak to mówią, przeciwieństwa się przyciągają!). Muzyka filmowa również była niczego sobie - od hip-hopu, przez pop, do klasyki. W to wszystko zgrabnie wplątany wątek miłosny, obecny zawsze i wszędzie. 
           "Street Dance 3D" nie jest filmem obowiązkowym dla wszystkich, ale z pewnością warty obejrzenia. A jeśli komuś nie spodoba się sam utwór, pozostaje możliwość popatrzenia na tańce aktorów. 
  bb mm 


piątek, 23 lipca 2010
Muzycznie, tur 2.
    Witam. Po długim myśleniu zdecydowałam się w  części drugiej muzycznego kącika zaprezentować Wam coś zupełnie innego niż Bowie. Dzisiaj czas na Green Day.

 

Green Day to zespół punkrockowy powstały w roku 1987. Składa się z wokalisty i gitarzysty Billie'ego Joe Armstronga, basisty Mike Dirnta i - na początku działalności grupy - perkusisty Al Sobrante, który później odszedł na rzecz nauki w college'u. Zastąpił go wtedy Tre Cool. Jedną z najpopularniejszych płyt była wydana w 2004 roku "American Idiot" .
   American Idiot to moja ulubiona płyta Green Day'sów. Muzyka w niej jest wyjątkowo nostalgiczna i retrospektywna.
   Piosenka ta nazywa się Boulevard Of Broken Dreams. A tutaj link do niej na YouTubie, razem z tekstem. Naprawdę warto posłuchać Boulevard Of Broken Dreams. Ja się przy tym relaksuję, chętnie czytam książki. Polecam Wam również inne utwory Green Day'sów, szczególnie te z American Idiot. Na dzisiaj to wszystko o muzyce. Pozdrawiam :)
 




czwartek, 22 kwietnia 2010
Muzycznie, tur 1.
   Dzisiaj nie chcę dzielić się z Wami recenzjami książkowymi, zdjęciami kupek ani niczym, co dotychczas było. Postanowiłam wprowadzić mały muzyczny kącik. Co Wy na to, moi drodzy? Dziś czas na Davida Bowie. 
      
   A mianowicie piosenka Davida Bowie - Sense of Doubt. Jest to utwór, który poznałam podczas oglądania filmu ''My, dzieci z dworca zoo''. Warto się nim zainteresować jeśli jeszcze nie mieliście okazji go zobaczyć. Możecie również przeczytać książkę o tym samym tytule. Kolejność pozostawiam Wam do wyboru. 
   David Bowie to brytyjski piosenkarz i kompozytor, a także autor tekstów, producent i aktor. Jego właściwe nazwisko to David Robert Jones - zaczął występować jako Bowie, aby nie mylono go z pewnym perkusistą ;). 

                              

   David zasłynął między innymi z tzw. Trylogii Berlińskiej, wydanej w 1976 roku, zainspirowany nowo powstającą muzyką niemiecką.... Również wartą posłuchania. 
       Wreszcie chciałabym zaprezentować utwór. Niestety, są problemy z bezpośrednim dodaniem filmu, kliknijcie więc na link =)). Czekam na relacje - jak Wam się podoba podany utwór? I w ogóle... pomysł stworzenia kącika muzycznego?  
 
  
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Zakładki:
Darmowe liczniki
CANDY
Dla czytelników
Dobra księgarnia
E-mail
Poziomki zimą - moje candy
fantasybook
Przeczytane
Wydawnictwa, z którymi współpracuję
Zaglądam...