W świecie nierzeczywistym, w którym wszystko jest rzeczywiste...
Blog > Komentarze do wpisu
Oh Jeonghui : "Miłość zeszłej jesieni i inne opowiadania"

Wydawnictwo : Kwiaty Orientu 2009
Przekład : Marzena Stefańska
Liczba stron : 124
Ocena wciągnięcia : 5
Ocena ogólna : 5

    Oh Jeonghui to podobno jedna z najpoczytniejszych współczesnych pisarek koreańskich. Wydawnictwo Kwiaty Orientu, mające talent do wyszukiwania koreańskich perełek, w roku 2009 wydało zbiór pięciu opowiadań ("Miłość zeszłej jesieni i inne opowiadania", zaś na początku 2010 - utwór zatytułowany "Ptak". Swoim zdecydowaniem, prawdziwością dotyczącą pozycji kobiet w Korei, nie zjednała sobie wielu mężczyzn, ale kto by się nimi przejmował? Najważniejsze, iż płeć piękna ma sposobność czytać takie cuda i dostrzegać w nich siebie. 
       Zbiór zawiera pięć opowiadań, jednych krótszych, innych dłuższych. Każde z nich przedstawia historię różnych kobiet, w większości kobiety te są narratorkami. Zanim jednak czytelnik przechodzi do sedna, ma okazję przeczytać wstęp - najpierw "Koreańskie kobiety w literaturze", później natrafia na krótką biografię Oh Jeonghui, na koniec "Niszczenie wszelkich zasad moralnych, czyli o czym pisze Oh Jeonghui". Myślę że warto zapoznać się z każdym z tych tekstów. 
        W krajach Dalekiego Wschodu, które kształtowała myśl konfucjańska, rola kobiet polegała jedynie na  byciu matką i żoną, kurą domową. Dopiero na przełomie XIX i XX wieku płeć żeńska mogła kształtować się, edukować. Za każdym razem, kiedy myślę o takich sprawach, ogarnia mnie szał i pretensja do tamtejszych zasad, stale zadaję sobie pytanie - dlaczego kobiety miały być gorsze? To mężczyźni piją, obijają się, podczas gdy one (my), rodzimy dzieci, cierpimy za nich.  O tym jednak mogłabym długo, ale nie czas i miejsce na moją burzę myśli.
          Oh Jeonghui tworzy osobliwe i jak najbardziej realne postaci - kobiety. Każde, choć tak od siebie różne, przeżywają cierpienia, bóle, rozterki. Niech za przykład posłuży narratorka i zarazem bohaterka pierwszego opowiadania - "Żona Pijaka". I owszem, jest ona żoną pijaka, obiecującego za każdym razem przestać. Dlaczego musi użerać się z tyranem, niedojrzałym psychicznie mężczyzną, niedostrzegającym własne błędy? Ano takie były zasady. Potworne, prawda? Kobieta ta kształci się, uczy, ale gdy poznaje na swej drodze mężczyznę, będącego później mężem i alkoholikiem, wiedza ta jest nieużyteczna. Nie mogę przestać zastanawiać się, po co kobiecie mężczyzna? Poza zaspokajaniem fizycznych potrzeb, dawania życia potomkom, tak naprawdę takie bestie, jaką jest Pijak, nie są światu i przede wszystkim kobietą potrzebne. 
       Autorka swoim bohaterkom daje od dwudziestu do czterdziestu lat, prawie żadna z nich nie ma swojego imienia, bowiem nie ono się liczy - chodzi głównie o psychikę, problemy, nazwa własna jest zbędna. Oh Jeonghui śmiało opisuje miłość lesbijską i sytuację w niektórych domach. Takich autorek potrzebujemy! 
            Żałuję, iż książka jest tak krótka (ale przy tym bardzo treściwa). Teraz, kiedy jestem chora i jeszcze kilka dni posiedzę w domu, potrzebuję takich lektur - porywających, wzbudzających skrajne emocje, od nienawiści do zachwytu. (To dlatego tak szybko czytam i recenzuję, jakby się ktoś zastanawiał:). Ze swojej strony mogę polecić gorąco opowiadania - kobietom, aby wzmocnić ich niezależność bądź skłonić do niej;mężczyznom, aby spojrzeli na oczy i wczuli się w rolę płci pięknej - może lektura skłoni ich do refleksji? 
               
czwartek, 02 grudnia 2010, hiliko

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Madeleine, *.wroclaw.vectranet.pl
2010/12/02 17:08:51
W sumie może być ciekawe, ale Korea, Japonia i podobne klimaty to nie dla mnie...
-
Gość: Depresja, 87.204.211.*
2010/12/02 18:29:14
Lol, nigdy o tej autorce nie słyszałam, może temu, że nie gustuje w lit. azjatyckiej. Może warto jednak.
-
Gość: mary, *.rev.inds.pl
2010/12/02 20:45:55
uwielbiam azjatyckie klimaty. ostatnio jakos zarzcuiłam w kat autorów z tamtej strony świata, koreańskiego jeszcze nic nie czytałam. Tym bardziej mnie kusi.. Poszukam
-
hiliko
2010/12/02 21:23:26
Madeleine, spróbuj :) Ale rozumiem - dla każdego coś innego.
Depresja, :)) Może tak.
Mary, ja też! :) No to polecam. Szukaj szukaj! :] Chcesz to Ci pożyczę :)
-
m.tucha
2010/12/03 00:05:57
Właśnie się zastanawiam czy ja kiedykolwiek czytałam coś koreańskiego autora... I chyba nie.. Więc może warto się skusić, a z drugiej strony...opowiadania - ja je tak średnio lubię :)
-
2010/12/03 08:50:12
Patrzę na autora i widzę po raz pierwszy takie nazwisko, trzeba posmakować :)
-
Gość: sisi13087, 195.116.217.*
2010/12/03 09:31:30
a ja się skuszę ostatnio coś mnie ciągnie w stronę Azji:)
-
hiliko
2010/12/03 10:14:39
M.tucha, niewiele jest książek koreańskich - raczej japońskich czy chińskich. Sama czytałam tylko dwie, jedna z nich pisana przez Polkę więc nie mam się czym chwalić. A za opowiadaniami też nie przepadam, chociaż ostatnio sporo ich czytam :))
Tajemnica, oj posmakuj, posmakuj :)
Sisi, kategoryczne pytanie - masz bloga?:D
Skuś się, polecam. :]
-
Gość: Dominika Anna, *.dynamic.gprs.plus.pl
2010/12/03 16:51:42
mnie wcale nie ciągnie do literatury koreańskiej. Nie potrafię tego uzasadnić, ale wiem, że na pewno nie sięgnę
-
2014/02/06 15:06:49
W dziale artykuły dekoracyjne do domu leżała ta książka w jakim sklepie z bibelotami, okładka mnie zainteresowała to kupiłem i swietna produkcja.