W świecie nierzeczywistym, w którym wszystko jest rzeczywiste...
Blog > Komentarze do wpisu
Helen McCabe : "Grajek"
Wydawnictwo : Bullet Books 2010
Tytuł oryginału : "Piper" 
Liczba stron : 283
Ocena wciągnięcia : 6
Ocena ogólna : 6
   
   Autorka, pani Helen McCabe, debiutowała jako autorka mrocznych thrillerów, mając za sobą kilka napisanych powieści historycznych i romansów. Kto by się spodziewał, że ta uśmiechnięta gospodyni domowa w starszym wieku z przemiłą twarzą napisze tak dobry, wciągający i przerażający thriller psychologiczny? Osobiście autora "Grajka" wyobrażałabym sobie raczej jako starszego, tajemniczego i zadumanego mężczyznę o skomplikowanej osobliwości, głównie ze względu na odwołanie do motywu pedofilii. 
     Czy znacie legendę z 1376 roku o szczurołapie - fleciście z Hammelin? Ja nie znałam. Mówi ona o dzieciach z małego niemieckiego miasteczka, zabranych do Transylwanii przez owego szczurołapa. Książka "Grajek" doskonale nawiązuje do tej bajki, a pani McCabe łączy ją z podaniem mnicha o dziecięcej krucjacie do Ziemi Świętej na początku XIII wieku. Jednocześnie sprawnie przenosi fabułę do XX wieku, odbijając od baśniowości. 

      "Dziecięca Krucjata z 1212 r. była prawdopodobnym źródłem inspiracji dla legendy o Fleciście z Hammelin, kiedy 30 000 dzieci z Niemiec podążyło za tajemniczym chłopcem, Nicholasem, w nadziei, że niewinność zatriumfuje w Jeruzalem, tam gdzie zawiedli dorośli i ich wyprawy krzyżowe. " [1]

       Autorka już na początku zdradza większą część zagadki związanej z Praprzodkiem. Wiedza ta nie intryguje, a zniechęca czytelnika - ciąg kolejnych zdarzeń staje się do znudzenia przewidywalny. I na tym kończą się dostrzegane przeze mnie wady książki. Nie zrażajcie się jednak - warto przeczytać tę powieść choćby ze względu na psychologiczny wątek, ale rzecz jasna nie tylko. 
         Już przeczytawszy pierwsze strony powieści wiedziałam, że to będzie mocny, pełen napięcia thriller. Nawiązanie do legendy o szczurołapie - fleciście zdaje się żyć własnym życiem w małej wiosce Arva w Rumunii. Pacjentki pobliskiego szpitala psychiatrycznego łączy tajemnica związana z serią gwałtów na nastolatkach. Shasha Marcu, młody lekarz, wraz z inspektorem Valentinem podejmuje się rozwikłania intrygującej sprawy, która dla miejscowych jest tematem tabu. Tymczasem, nieodgadnięta siła, nazywana Praprzodkiem, opuszcza Arvę w poszukiwaniu kolejnych młodych dziewcząt w roli ofiar. 
         Helen McCabe tworzy rewelacyjny klimat - mroczny, duszny, wręcz idealnie dobrany do motywu przewodniego. Książka jest pełna napięcia, momentami opadającego, aby dać czytelnikowi odetchnąć. Brak tkliwości, konkretny język to kolejne czynniki wpływające na poziom grozy. "Grajek" ma w sobie elementy psychologii, dlatego całość nazywamy thrillerem psychologicznym. Czytając, zadajemy sobie wiele pytań - dlaczego matki, zdając sobie sprawę z zagrożenia, kazały swoim szesnastoletnim córkom chodzić i odprawiać rytuał? Dlaczego nikt nie spróbował zniszczyć zwyczaju? Czy groza drzemiąca w starych ludowych przekonaniach to jedynie wytwór bogatej wyobraźni, czy szara, diaboliczna rzeczywistość? Na pytania te musimy odpowiedzieć sobie sami. 
            "Siła jego uczuć wobec matki była tak wielka, że nie potrafił sobie z nią poradzić. " [2]
 Ogólnie rzecz biorąc książka rewelacyjna, zdecydowanie warta przeczytania, co zaznaczyłam już na początku. "Grajek" to niepokojąca, wręcz przerażająca opowieść w duchu gotyckiego horroru. To prawdziwy koszmar, oparty na makabrycznej legendzie. Polecam nie tylko miłośnikom gatunku, ale także każdemu, kto lubi się czasem bać, podkulić nogi przy czytaniu, zwłaszcza tym wieczornym. Książka doskonała na chłodne zimowe noce. 
        

 [1] - "Grajek", Helen McCabe, opis z lewego skrzydełka okładki. 
 [2] - Tamże, str. 102.

 Recenzja została najpierw opublikowana na portalu Fantasy Book.
sobota, 27 listopada 2010, hiliko

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Pablo podsluch, 46.113.225.*
2010/11/27 15:20:46
Kurcze i pomyśleć, że mogłem ją mieć i zrezygnowałem! Szlag by to;) W życiu nie przypuszczał bym, ze to może być fajna książka:) Dobrze, że jest niedroga;)
-
enga
2010/11/27 15:37:00
Pablo - zawsze można napisać i poprosić :D

Też mogłam ją mieć i też odmówiłam. Z prostej przyczyny - mam dosyć stresów w życiu, by się bać w trakcie czytania książki. Owszem, lubię poczuć dreszczyk emocji, ale do tego wystarczają mi inne książki. Spróbowałam kilka horrorów i - poza nielicznymi bardzo wyjątkami - będę im już na zawsze raczej mówiła nie.
Aktualnie emocji dostarczać będzie mi "Pod napięciem" Deavera, oto poziom strachu który zdecydowanie wolę od horrorów :D
-
Gość: sylvia, 87.206.34.*
2010/11/27 16:22:52
A to właśnie coś dla mnie.
-
hiliko
2010/11/27 16:27:13
Pablo, ano ano :)) Ja wzięłam od razu, opis wydał mi się zachęcający.
Enga, a skąd mogłaś ją mieć? Też z Fantasy Book? :)
No widziałam na kupce, że masz nowego Deavera - jeszcze nie czytałam żadnej jego książki, a ciekawa jestem.
Sylvia, :)) To polecam!
-
enga
2010/11/27 17:01:24
Hm... Chyba się moja skleroza pogłębia, bo nie pamiętam! :S:S:S Ale chyba od portalu z którym współpracuję, a który zapewnia różnorakie książki do wyboru. Bo z tym wydawnictwem nie współpracuję i - jako, że na razie nie rozglądam się za nowymi okazjami - raczej szybko nie będę.
-
Gość: Futbolowa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/27 19:20:39
Ostatnio mam apetyt na mocne lektury, ta nadaje się idealnie :)
-
gloria_pucci
2010/11/29 15:10:56
Lubię takie thillery psychologiczne, więc czuję się zachęcona.:).
-
hiliko
2010/11/29 17:44:10
Enga, rozumiem ;) Ja też nie współpracuję z nimi i również nie rozglądam się za nowymi okazjami! :)
Futbolowa, oj tak.. Tylko przed lekturą pozapalaj światła w domu ! :D
Gloria, świetnie :)
-
2013/07/30 11:57:40
Z chęcią ją przeczytam jeśli znajdę chwilę wolnego czasu, bo broker ubezpieczeń to ma zawsze pełne ręce roboty... ale urlppy już się zbliżają to jako pierwsza pójdzie do przeczytnaia
-
jan.szczepan
2013/11/14 15:47:37
Wydaje się być dość interesujaca pozycja - rozważę :)
-
2014/02/28 11:53:22
Ja polecam książki z zakresu motywacyjnego, coaching biznesowy to super sprawa, i motywujaca.